Nakarm mnie....
Pewnego pochmurnego dnia mały Janek siedział siedział na strychu i szperał w pudłach z pamiętnikami.Nagle zobaczył małego pieska - martwego.Miał wielkie oczy i ostre kły , ale jednak Janek jak to małe dzieci , z ciekawości nie mógł się oprzeć więc podszedł do tego pieska.Wziął go na ręce , w jednej chwili oczka pieska zaczęły stawać się czerwone i później usłyszał głos: "Nakarm mnie" , a potem znikł.Rodzina małego Janka wyprowadziła się z tamtąd.Dom długo stał pusty aż do pewnego momentu , gdy do domu wprowadziło się pewne małżeństwo z małym dzieckiem Gosią.Gosia już po kilku dniach poznała wszystkie zakamarki domu ale nie znała jeszcze strychu , więc postanowiła i tam zajrzeć , ale wzrok dziewczynki zatrzymał się na tym piesku.Dziewczynka bez wahania podeszła i wzięła pieska na ręce , a wnet rozległo się NAKARM MNIE....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz